wtorek, 6 stycznia 2009

Taka szybka ... nie koniecznie kobieta.


Uwielbiam makarony! To zdanie może być wielce dwuznaczne, gdy czytało się "La Cucinę" Lily Prior, a gdy jeszcze makaronowej uciesze towarzyszy sos o wielce niedwuznacznej nazwie "puttanesca", czy trzeba cokolwiek jeszcze dodawać ...

... warto dodać, że pyszny jest ten sos, delikatnie rybny, kwaskowato-słony od oliwek, słodkawy od pomidorów i ostrawy od anchois i kaparów. Każdy ze składników na patelni zamienia się smakiem, zmienia konsystencję i tworzy całość, która daje ogromnie przyjemne połączenie ...

... a to taka szybka ... pasta ;-p

Puttanesca

Składniki
1 łyżka oliwy z oliwek
4 ząbki czosnku, sprasowane
9 filecików anchois
1 szklanka czarnych i zielonych oliwek bez pestek, pokrojonych w plasterki
1 łyżka kaparów, jeśli duże pokroić na mniejsze kawałki
1 puszka pomidorów (400 g)
1 łyżka koncentratu pomidorowego (do zagęszczenia sosu, można też wcześniej pomidory z puszki podgotować, by je trochę odparować)
pieprz
1 pęczek (doniczka) bazylii, porwanej
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
makaron

Przygotowanie: Podsmażyłam czosnek na oliwie przez 1 minutę. Dodałam anchois, kapary, oliwki i zamieszałam. Zostawiłam na ogniu, mieszając do czasu aż anchois się rozpuściły. Dorzuciłam pomidory, koncentrat i porwaną bazylię, doprawiłam pieprzem i posypałam natką. Dorzuciłam ugotowany makaron, wymieszałam i podałam.

Smacznego.

33 komentarze:

Małgosia.dz pisze...

Jeden z moich ulubionych. Zresztą, co ja gadam...wszystkie są moje ulubione. ;-)

aga-aa pisze...

a ja wiedziałam, że to zrobisz, oczko się wygadało ;)

zemfiroczka pisze...

Przyznaję się bez bicia ;))P

Szybka puttanesca hehe, ach te makarony! ;))P

Tilianara pisze...

Małgosiu, ja też uwielbiam różne pasty i makarony :)))

Aga, ta puttanesca już tak za mną chodziła kilka dni, bo anchois leżały w lodówce i w końcu się udało :)))

Tilianara pisze...

Oczko, hihihi, my znów jak syjamskie siostry piszemy co minutkę po sobie :)))

Beata pisze...

pyszne
klasyczna pasta o bardzo rubasznej, ale i dosadnej nazwie - w swobodnym tłumaczeniu a la kurtyzana
polecam jeszcze dodać peperoncino

Tilianara pisze...

Beato, to prawda, że powinny być jeszcze jakieś ostre smaki, ale oboje z mężem mamy niestety chore żołądki i na ostre rzeczy pozwalamy sobie bardzo rzadko :(
A nazwa bardzo zachęcająca do jedzenia ;p

zemfiroczka pisze...

Faktycznie! Syjamsko - minutowe hihi ;))*

aga-aa pisze...

"Oczko, hihihi, my znów jak syjamskie siostry piszemy co minutkę po sobie :)))"
nazwałabym to inaczej, ale sie obrazicie, a ja co biedny S, no i Osobisty ze mną poczną jak będe ich męczyć, że chce sie naumieć piec chleb ;p

atina pisze...

bardzo smacznie wygląda:)

Umm Hurajra pisze...

tez uwielbiam makarony a ten sos nalezy do moich ulubionych
zdjecie jest bardzo sugestywne, az sie glodna zrobilam ;)

kasiac pisze...

Tili, takie jedzonko to ja lubię. Makaron zawsze i wszędzie, pod każdą postacią:) Bardzo apetyczny skład!

Notme pisze...

Ja tez jadam puttanesca i mimo tej nazwy bardzo ja lubie. :)

Pozdrawiam!

zemfiroczka pisze...

Aga---> jak? ;))

Malta pisze...

Till, też uwielbiam putanescę. :) Własnie - fajna ta "La cucina" ?

Tilianara pisze...

Aga, no właśnie - Jak? :) A nasi Osobiści jakoś to przeżyją, że chlebki będziemy piec i inne dobrocie pichcić, a nawet pewnie będą zadowoleni - przynajmniej mój już się uśmiecha na wieść co będę gotować :))) A domowe chlebki uwielbia też więc się nie obawiam :)))

Atinko, dziękuję :)

Umm Hurajra, dziękuję i witam u siebie :)

Kasiu, to zapraszam na obiadek :) Dla Ciebie zawsze z chęcią zrobię taką pastę :)))

Notme - hihihi - a ja tą pastę lubię właśnie ze względu na nazwę ... no dobra smak przede wszystkim, ale nazwa tez jest super :)))

Oczko, buziaczki dla syjamskiej siostry :* ale nam się rodzina powiększa :) ciekawe co na to Majanka :)))

andzia-35 pisze...

A ja nie jadłam...ale wygląda bosko!:)

Tilianara pisze...

Malto, La Cucina jest super - wprawdzie lekka i przyjemna to książka i dla polonistki (jeśli się nie mylę co do Twojego zawodu/wykształcenia) to będzie prawie jak bajka na dobranoc, ale gwarantuję, że na bardzo dobrą noc ;-)

Andziu, w takim razie masz coś do nadrobienia :)

Tereska pisze...

uwielbiam wszelkiej maści makarony :) a Twój wspaniale się prezentuje :)
pozdrawiam

aga-aa pisze...

no dobra piszę, ale nie obrażajcie się ;p

pitolicie jak kwoki na targu ;p

:****
a ma któraś pożyczyć La Cucine?

majana pisze...

Makarony są boskie no! :))
Jak ja uwielbiam makaronowe dania !

Skojarzenie z "La cuciną" jednoznaczne Tili hi hi ;)
Pozdrówka wieczorne :**

zemfiroczka pisze...

Haha! Kwoki na targu! Dobre!
Aga dobra - pożyczam Ci cucinę za kwoki! ;PPP

grumko pisze...

Mniam! Nie tak dawno Oczko pisała o tym makaronie, a teraz widzę go u Ciebie i mnie kusi;-)W czasie najbliższej przerwy w podróży postaramy się przygotować, a jak nie to będzie okazja w czasie naszej włoskiej wycieczki;-) Pozdrówka "jeszcze z Danii";-)

Tilianara pisze...

Teresko, dziękuję :)

Aga - hihihi, a raczej ko ko ko, chociaż to raczej ja o Was powinnam tak powiedzieć, jak na gadulcu rozgrzewają się łącza :))) Trzeba by pomyśleć o skype :)))

Majanko, bo my wszyscy wielka rodzina jesteśmy i lubimy makarony :)))

Oczko, to dobrze że pożyczysz, bo mój S teraz podczytuje Cucinę :)))

Grumko, witaj Podróżniku :) I czekam teraz na Was italiański przystanek :)

Kachna.pl pisze...

Tili u Ciebie też makaron :)
Ciekawa receptura
Pozdrawiam
Kasia

majana pisze...

Andrzej to jak bedziecie jechać na tę wycieczkę włoską, to kurczę nie odczepicie się ode mnie, oj nie nie ;))

Tili, no przecież , że jedna wielka rodzina, makaronowa w dodatku hi hi ;)

zemfiroczka pisze...

Es czyta Cucinę haha!

majana pisze...

A kto to Es ?

Tilianara pisze...

Kasiu, dzięki :)

Majanko :)))

Oczko, no ba! :)

Majanko, S (czyt Es) czy też jak to było kiedyś Pseudo-Hirek to mój mąż - Sebastian :)))

majana pisze...

Aaaa.... to już rozumiem hi hi hi ;)

aga-aa pisze...

Tiliuś no właśnie! skype to super sprawa, konferencje to nie problem, zemfi mikrofonik kupimy i bedzięm nawijać i wspólnie gotować ;)

Tilianara pisze...

I wspólnie piec :) Następnym razem jak będę z Oczko piekła jakiś chlebek, to się na konferencję chlebową via skype umówimy :)))

aga-aa pisze...

o! to już we 3 będziemy piec :)
myślę że trza kupić słuchawki bluetooth :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...