piątek, 3 grudnia 2010

Zimowe szaleństwa ... niekoniecznie zimą.


Zimno i biało, policzki czerwone od skrzącego mrozu, palce choć zdrętwiałe od chłodu, same rwą się do lepienia śnieżnych kulek i zabawy. Zima to czas zasypiania niedźwiedzim snem, ale i budzenia w sobie dziecka. Płatki śniegu wpadające za kołnierz, tarzanie się w śniegu, gonitwy po zaspach czy lepienie bałwana, to i wiele więcej sprawia, że zimą czuję jak budzi się we mnie dzieciak ... bardzo rozbrykany dzieciak :-)



Kiedy jednak wracam do domu, a skóra aż boli od ciepła mieszkania i żołądek dopomina się o coś rozgrzewającego, idę do kuchni po kawałek ciasta. Czy to w formie babki, czy grubego placka, czy też podłużnego bochenka, z lukrem, czekoladą lub solo to ciasto jest kwintesencją zimowego deseru. Koniecznie z gorącą herbatą z plasterkiem cytryny oraz łyżeczką kandyzowanego imbiru, by po spokojnym wieczorze znów myśleć o zimowych szaleństwach.

Myśleć o nich możemy nie tylko zimą. Przy okazji tej babki, zziębnięte do szpiku kości i ja i Oczko bawiłyśmy się jak na food bloggerki przystało, łapiąc kadry i w najlepsze podjadając zimowe ciasto ... w końcu kwietnia.


Babka imbirowa z bakaliami

Składniki:
125 g masła
100 g drobnego cukru (najlepiej brązowego)
2 jajka
1/4 szklanki płynnego miodu, melasy lub syropu klonowego
230 g mąki
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
3 łyżeczki imbiru w proszku
1 łyżeczka cynamonu
3/4 szklanki mleka
30 g imbiru kandyzowanego

300 g bakalii (skórka cytrynowa, skórka pomarańczowa, suszone żurawiny, rodzynki, śliwki, etc)
1 łyżka alkoholu

Przygotowanie: Bakalie wsypałam do miski i zalałam gorącą wodą z alkoholem. Odstawiłam na czas przygotowania ciasta. W misce utarłam masło z cukrem, potem dodawałam po 1 jajku, następnie miód. W drugiej misce wymieszałam mąkę, proszek do pieczenia, sodę, cynamon, imbir. Do utartego masła dodawałam na przemian suche składniki i mleko. Zmiksowałam na jednolitą masę. Dodałam bakalie i imbir kandyzowany - oprószone 1 łyżką mąki i dokładnie wymieszałam łyżką. Ciasto przełożyłam do nasmarowanej masłem formy i piekłam w 180 stopniach Celsjusza przez ok. 50 minut. Po wyjęciu zostawiłam babkę na 10-15 minut w formie, a następnie wyjęłam na kratkę do wystudzenia. Jeszcze ciepłą można polukrować lub zimną posypać cukrem pudrem czy ozdobić wedle gustu.

Źródło: White plate

Smacznego.

34 komentarze:

kabamaiga pisze...

Już mi smakuje. Zapisuję ją sobie na te Święta.

margot pisze...

Tili, ładnie to opisałaś i o zimnie i o wspólnym pieczeniu z Oczkiem i o jedzeniu ciast zimowych w kwietniu:P
a sama babka no super się prezentuje

Amber pisze...

Tili, ja też jadam ,zimowe' ciasta w ciągu całego roku.
A z tymi śniegowymi zabawami to niestety, odpadam...
Babkę piekłam.Dla mnie fantastyczna.
Pozdrawiam ciepło!

majka pisze...

Pyszna babeczka. Jak widac zimowe babki mozna wcinac o kazdej porze roku :) A zabawy na sniegu i ja bardzo lubie :) Dobrze, ze w tym roku sniegu ci u nas dostatek :))

Buzka Tili :)

Zaytoon pisze...

Ja tam, jeśli chodzi o wypieki, rzadko patrzę na porę roku. Myślę sobie tylko: "na cóż ty Oliwko masz ochotę" i... biegnę na zakupy. ;))

Wasz wypiek rzeczywiście idealnie wpasowuje się w świąteczny klimat.

Pozdrawiam, Tili!

cozerka pisze...

Hej :)
zobaczyłam te zdjęcia "balkonowe" (tak mi się wydaje), przeczytałam o zimie i skrzypiącym śniegu i pomyślałam.."Rany, w taki ziąb a one robią zdjęcia, z gołymi rękoma na balkonie, powariowały". Ale potem było o kwietniu...i już wszystko ok :)

Babka fantastyczna - bardzo, bardzo w moim smaku :)

mikimama pisze...

Jaka fajna babka! W sma raz na dzisiejszy atak zimy...

Olciaky vel Olcik pisze...

coś dobrego na te przemarznięte dni.

Paula pisze...

zima i skrzypiący śnieg... to ja jednak wolę lato :)

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Bardzo lubię zimowe smaki, i właśnie niekoniecznie zimą zjadane! Jednak na tą babkę nie będę czekać do wiosny;P
Pozdrawiam serdecznie!

viridianka pisze...

jaka ona śliczna i kolorowa :)
uwielbiam zimę, nawet za te zmarznięte palce i płatki śniegu za kołnierzem ;)

Majana pisze...

A ja tam kocham lato :)))
Zima moze byc, w okolicach Bozego Narodzenia i trochę na ferie dla dzieci. A tak to nie.. Ja znowu zmarzłam, grube skarpety nie pomagają, autobusy się spóźniają..brrr..

Koniec marudzenia. Babka świetna:))
Pozdrawiam.

kasiac pisze...

Zdarza mi się jeśc w kwietniu pierniczki:)
Ciasto z pewnością by mi smakowało:)
A teraz, zimą, to na deser właśnie takie ciasto, lekkie kremy czy owoce mi nie pasują zimową porą:)

Gospodarna narzeczona pisze...

Ja poproszę jakieś zimowe szaleństwa.

Karmel-itka. pisze...

właśnie za to kocham zimę. że moge bez precedensów obudzic w sobie szkraba i figlarza.

cudowna babka. z początku myślałam, że to keks xd

Monika pisze...

Bakalie chrupiące w otoczeniu pysznego ciasta. Cudownie :)

Wiosanna pisze...

Taka babka dobra jest. Robiłam podobną na święta :)

Monika. L pisze...

Pysznie się prezentuje. Koniecznie musze spróbować, bo zapowiada się wyjątkowo!
Chyba już i mój czas na takie świąteczne wypieki.

pozdrawiam ciepło!
M.

zemfiroczka pisze...

Hihi! Pamiętam tę Panią - znaczy tę babę ;)))


buziak :)**

ps. A ja teraz ciasteczkuję z małymi pannami :)

asieja pisze...

policzki czerwone miewam, lepienie bałwana wciąż przede mną, ale na pewno to uczynię.
a zimowa babka bardzo mi się podoba.

Kuchareczka pisze...

Ale masz prześliczną foremkę! :)

ptasia pisze...

Tili, dziękuję za "zachomikowany" korzenny wkład :)

Monika pisze...

Pozdrowienia z Australi! Ale super blog dzisiaj znalazlam :)
Chcem sprubowac pierwszy raz twoj seromakowiec bo nigdy jeszcze nie robilam! dziekuje :)

buruuberii pisze...

Bakalie, babka, keks to rzeczywiscie rozgrzewa, zgadzam sie - takich ciast mam teraz trzeba! Pozdrawiam przedswiatecznie Tili :-)

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Tili! Najlepsze życzenia świąteczne! Uśmiechu, radości, dobrych ludzi wokół, wiele ciepła i miłości!
Pozdrawiam serdecznie!

Majana pisze...

Radosnych, pięknych Świąt Bożego Narodzenia Tili!:))

atina pisze...

Wesołych Świąt!

quinoamatorka pisze...

Wesołych Świąt, Tili!
:)

abbra pisze...

Wesołych Świąt , Tili ! :)

ewelajna pisze...

Tilinarko, jeszcze świętujemy... Zaglądam zatem i do Ciebie, choć tak rzadko... to tym razem jeszcze życzę wesołych świąt i wszystkiego tego, czego bardzo Ci potrzeba... a do tego zdrowia i uśmiechu z sercem spokojnym. Pozdrawiam ciepło!

mrufkazet pisze...

Piękne!!!
I z jakiej foremki niesamowitej:)
zapisuję do zrobienia nie tylko zimą:)

Majana pisze...

Szczęsliwego Nowego Roku dla Was !:))

Tomek Chełkowski pisze...

Dobre ciacho po śnieżnym szaleństwie jest wręcz wskazane. Podczas lepienia bałwana i rzucania śnieżkami spalamy duże ilości kalorii, poprawiamy działanie układu krążenia i wzmacniamy układ odpornościowy. Przebywanie na zewnątrz podczas mrozów hartuje cały organizm , poprawia metabolizm i wzmaga apetyt. Zjedzenie ciasta po śnieżnym wysiłku działa jak jedzenie po treningu – wszystko idzie w mięsnie i spala się w naszych organizmach, a tkanki tłuszczowej nie przybywa ;)

Smacznego!

Maryla pisze...

Upieklam dzisiaj babke imbirową, jest rewelacyjna. Zmienilam tylko mąke, bo użylam mąki orkiszowej,
Dzieki za super rozgrzewające i zdrowe ciasto
Maryla

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...