poniedziałek, 23 lutego 2009

O chlebie i wodzie ...


... tak żyli skazańcy, a teraz tak żyję ja ... skazana na ból i otępienie, walcząca z rwą kulszową i koszmarem ucisku kręgosłupa na nerwy ... dziękuję Wam wszystkim za odwiedziny w mojej wirtualnej kuchni, ale chwilowo nie mogę w niej zbyt aktywnie uczestniczyć ... zresztą w tej rzeczywistej kuchni też nie ...

... za to kromka wspaniałego chleba i woda dodają mi sił w tym chorobowym zmaganiu, wierni towarzysze mojej niedoli, mąż i kotka Briczolla dodają mi otuchy, a ukochana rodzina wspiera pomocą i tabliczką czekolady na osłodę smutków w niedoli ...

... mam nadzieję, że już niedługo powrócę, by podzielić się z Wami wspaniałym weekendem spędzonym na kulinarno-zakupowych szaleństwach z Umalowanym Oczkiem i Makaronową Eksperymentatorką oraz by poznawać nowe, wspaniałe kulinarne dokonania w sąsiednich wirtualnych kuchniach, ale póki mój kręgosłup znów nie wróci na swoje miejsce będę z Wami tylko duchem ...


Do zobaczenia.

28 komentarzy:

Casia pisze...

Ojej, Tili tak mi przykro, że Cię takie paskudztwo dopadło :( Trzymaj się cieplutko, kochana, nie daj choróbsku!

A może to ten weekend z dziewczynami tak Ci się dał we znaki, co? ;)

aga-aa pisze...

jaj se nie rób dobra! ja wiedziałam od razu za mało wina wypiłas ;)

a tak really nie daj się i zdrowiej szybko słonko

mico pisze...

ojej... rwa kulszowa to nie fajne strasznie...
Tili! Leż teraz (bo to chyba jedyne co możesz zrobić) i wracaj do zdrowia jak najszybciej.

Mich pisze...

Szybkiego powrotu do zdrowia!!!

An-na pisze...

Już zaczęłaś post, i to o chlebie i wodzie?! Ech! Niech Cię koteczka wygrzeje, bo to przecież pomaga, a czekolady sobie nie żałuj, nie!
Trzymaj się ciepło:)

Małgosia.dz pisze...

Tili, ściskam mocno i szybkiego powrotu do sił życzę. Nie zazdroszczę kochana nic a nic. Przechodziłam przez takie paskudztwo i wiem jaki to ból. Tak więc mnóstwo dobrych myśli przesyłam. Buziaki!

Mafilka pisze...

O jo joj... okłady z kociaka powinny pomóc. Zdrówka :-)

Bea pisze...

Tili, wspolczuje bardzo! :/
Trzymam kciuki i zycze szybkiego powrotu do zdrowia! :*

zemfiroczka pisze...

Ojej Kochana, dalej Cię trzyma...
To niech już puszcza! wirtualnie masuję po pleckach i podsuwam czekoladkę ;)

Wraaaacaj! Bo tęsknimy ;)

abbra pisze...

Niefajnie , a nawet bardzo niefajnie :((( Zdrowiej prędko i nie dawaj się choróbsku - wracaj szybko !

atina pisze...

Tili zdrowiej szybciutko, ściskam Cie mocno:*

kasiac pisze...

Tili, życzę szybkiego powtotu do zdrowia! Oszczędzaj się teraz, żeby szybko Cię to paskudztwo opuściło!

majana pisze...

Tiliuś kochana, trzymaj się dzielnie! Sciskam Cię cieplutenko i zyczę dużo zdrówka kochana! Strasznie Ci wspólczuję...
Pozdrawiam ciepło.
Madzia

Notme pisze...

Tilus Kochana DUŻO ZDRÓWKA Ci życzę, abyś szybciutko do nas powróciła.
Śliczną masz towarzyszkę kicię. :)

Pozdrawiam ciepło!

olalala pisze...

Zdrowiej szybko! Trzymaj się tam i wracaj szybciutko do formy.
I nie rób za dużo zdjęć, bo to chyba zbyt dobre lekarstwo nie jest :).
Pozdrówka ciepłe :)

aga9999 pisze...

Tilia, zdrowiej nam szybko!
Przesyłam buziaki :**

karolka pisze...

Tili wspolczuje tego strasznego bolu. Mam nadzieje, ze szybko wrocisz do zdrowia i do kuchni rzecz jasna.
pozdrawiam cieplo!

.agatka. pisze...

Życzę Ci jak najszybszego powrotu do zdrowia i pełni sił. Abyś nas znowu gościła w swojej kuchni pełnej smakowitości.
A do tego czasu odpoczywaj. Całuję.

ptasia pisze...

Tili, trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia - te wszystkie wirtualne życzenia muszą się w końcu skumulować. Głaski dla Kici - śliczna jest!

Ania pisze...

Trzymaj się, Tili!!!!

Komarka pisze...

Tili wracaj szybko do zdrowia! Koty podobno mają uzdrawiającą moc... - na pewno szybko staniesz na nogi! :)

Bellaaa.15 pisze...

Szybkiego powrotu do zdrowia :)!!
Pozdrawiam cieplutko !

zawszepolka pisze...

Zupelnie nie wiem co ta choroba oznacza, ale brzmi paskudnie! :( Duzo wytrwalosci Tili zycze! No i wracaj szybko w pelni sil :)

mico pisze...

Jak tam Tili? mam nadzieje, że u Ciebie lepiej i że leżenie przynosi pomału jakieś pozytywne efekty...
Tak czy siak, trzymaj się, nadal odpoczywaj, przeciwbólowce jakieś dobre łykaj i zdrowiej.
Pamiętamy o Tobie i ściskamy gorąco [ale nie za mocno i nie w okolicach krzyży ;) ]

grumko pisze...

Szybkiego powrotu do zdrowia!!

zemfiroczka pisze...

Ojej, jeszcze Cię trzyma to paskudztwo?

nina007 pisze...

Ojej, właśnie wyszłam ze szpitala i nadrabiam zaległości w oglądaniu blogów a tu u Ciebie taka bieda. Świetnie Cię rozumiem u mnie też będzie musiało minąć troszkę czasu aż dojdę do pełnej sprawności, ale jak już dojdziemy do siebie to sobie porządzimy w naszych kuchniach, prawda ? Tak więc trzymaj się i dużo, dużo zdrówka.

Tilianara pisze...

Wielkie dzięki Wam wszystkim za miłe słowa :) Ściskam Was ogromnie mocno i całuski przesyłam :*** Na szczęście powoli rwa się cofa, ale to jeszcze nie jest ideał, więc pewnie trochę potrwa zanim w pełni powrócę do mojej Kuchni Szczęścia i Waszych inspirujących Kuchni :) A tymczasem zaczęłam powrót do normalności od podstaw, czyli od upieczenia chleba i wspominek o chlebach przeszłych ... o tym już za chwilkę będzie można poczytać w moich szczęśliwym zakątku :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...