środa, 22 września 2010

O przyczynie i skutku ... o pożegnaniu i powitaniu.


Dziś jest ostatni dzień lata, przed nami jesienna równonoc. Żegnam ten słoneczny i ciepły dzień próbując walczyć z łapiącym mnie przeziębieniem, a cóż jest lepszego na chorobę, jak słodycz. Nie mam jednak sił, by zwlec się z łóżka do kuchni i wyrobić te bajeczne drożdżówki, to przynajmniej powspominam ostatnie jagody tego lata.


Tarta jagodowa na pożegnanie lata była już blisko miesiąc temu, gdy kończyły się dni prawdziwie ciepłe, upalne wręcz. Siadałam wtedy na balkonie, z bliskimi mi ludźmi, popijaliśmy popołudniową kawę i rozmawialiśmy, a kawałek tarty umilał nam czas. Oczy cieszył widok słonecznych promieni wśród zieleni ziół i drzew, ciało jeszcze nie owijane kocami, a w szklance często jeszcze gościła cytrynowo-miętowa lemoniada.

Nie! Bynajmniej nie rozpaczam za latem. Lubię je, uwielbiam wręcz, ale ubóstwiam też rozkoszować się jesienią. Kasztanem w kieszeni, soczystym jabłkiem, czy miękkością swetra na ramieniu. Zaczyna się czas szarlotek, nastawiania ciasta na piernik, powideł z węgierek i dyniowe szaleństwa. U mnie to też czas tortów, gdyż duża część rodziny obchodzi w tym czasie swoje święta. Będą więc niedługo karmelowe torty, kawowe musy, ciężkie serniki i oczywiście gruszki w grzanym winie. Już rozglądam się za bakaliami i do jesiennego ciasta z migdałami i śliwkami i do zimowych pierniczków ...

... lubię to przemijanie. Choć nie przepadam za pożegnaniami, z jagodami także, to lubię powitania, również jesieni.

Żegnaj więc Lato, witaj nam Jesieni!


Tarta z białym kremem i jagodami

Ciasto:
1,3 szklanki mąki
1/4 szklanki cukru (lepiej dać duuużo mniej, 2-3 łyżki wystarczą)
1/4 łyżeczki soli (lepiej dać szczyptę)
10 dag zimnego masła pokrojonego na kawałeczki
1 żółtko
ode mnie jeszcze 1 łyżeczka kardamonu

Masa:
1 szklanka maślanki
3 duże żółtka
1/2 szklanki cukru (dałam 1/2 szklanki miodu, ale to było za dużo, lepiej dać 1/4-1/3)
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka drobno startej skórki cytrynowej
5 dag stopionego i ostudzonego masła
kilka kropli ekstraktu waniliowego
1/2 łyżeczki soli (lepiej dać szczyptę)
4 łyżki mąki (dałam skrobię kukurydzianą)
ode mnie jeszcze 1 łyżeczka kardamonu i 1 łyżka wody z kwiatów kewra

2 szklanki czarnych jagód

Przygotowanie: Mąkę z cukrem, solą i kardamonem mieszam w misie miksera. Dodaję masło pokrojone na kawałeczki i 1 żółtko. Mieszam chwilkę, do uzyskania kruszonki (jeśli trzeba dolewam odrobinę - ok. 1-2 łyżki - zimnej wody lub innego zimnego płynu). Szybko zagniatam placek z ciasta i wkładam do lodówki na kilka godzin (ewentualnie jak się spieszę to do zamrażalnika na 30 minut). Potem rozwałkowuję ciasto lub - jak w tym przypadku - ścieram je na tarce o grubych oczkach, wysypuję do foremki i uklepuję na dnie i bokach. Widelcem robię malutkie dziurki w wielu miejscach, by ciasto nie wybrzuszyło się podczas pieczenia.
Wstawiam foremkę do lodówki na 30 minut i w tym czasie rozgrzewam piekarnik do 180 stopni Celsjusza. Na ciasto układam pergamin, a na niego wysypuję obciążniki do pieczenia (u mnie wielokrotnie wykorzystywany do tego ryż - tylko trzeba pamiętać, by go potem ostudzić, nim się go zapakuje do pojemniczka). Piekę spód ok. 20 minut, potem zdejmuję pergamin z ryżem i dopiekam jeszcze przez 5-10 minut. Odkładam by przestudzić.
A w tym czasie robię krem. Miksuję wszystkie składniki (bez jagód) i wlewam na lekko przestudzony spód. Wrzucam opłukane i przesuszone jagody, tak by rozłożyły się równomiernie. wstawiam tartę do piekarnika (na jakiejś większej blasze, gdyby postanowiła wykipieć) na ok. 30-35 minut. Studzę w foremce i podaję z kawą. Dekoracje z cukru pudru całkowicie zbędne :-D

Źródło: Magazyn "Kuchnia"

Smacznego.

25 komentarzy:

miss_coco pisze...

Z taką tartą jesień mi nie straszna ;)) jeśli tylko uda mi się znaleźć jagody, będę robić w ten WE.

Amber pisze...

Piękna tarta!
Ja nie żegnam lata,bo cały czas mam je w sobie.Jesień - co tam!Przeminie...

wiosenka27 pisze...

Tarta jest wspaniała a czasami jesień również może byc piękna:)

viridianka pisze...

mi jest trochę żal, szczególnie borówek polskich bo to moje ulubione owoce... dobrze ze zamroziłam ich sporo :)
tarta boska, to coś dla mnie zdecydowanie!

Paula pisze...

pyszne wkroczenie w jesień :)

majka pisze...

I ja lubie jesien. I zmieniajace sie pory roku tez lubie. Bez tego byloby jakos tak smutno :) I taka tarte na pewno tez bym polubila :) Mniam.

EVE pisze...

śliczna ta tarta! aż woła "zjedz mnie"... zjadłabym, zjadła i nie zostawiła ani okruszka :)

pozdrawiam serdecznie!

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Ja też lubię to przemijanie, i jesień złotą ogromnie. Tarta w pięknym stylu żegna lato:)
Pozdrawiam serdecznie:)

Zaytoon pisze...

Czasem lubię jesień. Pośród jej ciepłych kolorów i porannej mgły; pośród promieni słońca prześwitujących przez korony drzew jak o żadnej innej porze roku. Jesień ukrytą w zapachu szarlotki i cynamonu. Tak. Taką jesień mogę mieć nawet cały rok.

Tarta bardzo kusząca; szkoda tylko, że na straganach tak rzadko już widuje się jagody...

Pozdrawiam! :)

Anoushka pisze...

Zdrowiej Tili!
jesien jest piekna. Tez :)

margot pisze...

zdrowia , zdrowia i zdrowia
a tarta daje po oczach

aga pisze...

alez ona jest cudna!!! jagodowa - przepyszna:)

myniolinka pisze...

lato na szczęście zamrożone w postaci jagódek a jesień lubię i tyle...

majana pisze...

Tarta wygląda pysznie:))
A ja kocham wiosnę i lato i strasznie mi zawsze smutno kiedy się kończą... Jesień jest ładna, jak jest złota, ze słońcem,kolorowymi liśćmi, jabluszkiem slodkim i gruszeczką:) Lubię jak nie ma wiatru, jak mogę zbierać kasztany z dzieckiem i potem robić z nich ludziki.
Nie lubię deszczu i wiatru wchodzącego pod płaszcz i w uszy.. wtedy marznę okrutnie.;-)
No,ale dość, dziś było piękne słońce ,więc uskuteczniałam spacer nad morzem:)

Pozdrowienia:)

cudawianki pisze...

alez ta tarta wyglada bajecznie!

ptasia pisze...

Godne pożegnanie lata z taką tartą :) I fajnie, że ktoś także lubi jesień. Pozdrawia Ptasia także trochę przeziębiona

Ewam pisze...

Ja kocham jagody,no i jesien tez,ale taka zlota!!A tarta wyglada pysznie...pozdrawiam!:)

Szarlotek pisze...

Jestem kupiona tą tartą :) Bardzo pasuje do jesiennej pogody z leniwym słoneczkiem, które wkrada się nieśmiało do mojego pokoju :)

gwiazdka.w.kuchni pisze...

ten krem! cudo!

Atria C. pisze...

A ja jeszcze jedną nogą w lecie.. Ale to tylko dlatego, że nie zrobiłam niczego "na pożegnanie lata" i nie mam rytuału przejścia..coś musze wymyślić. Szybko. Póki jeszcze można.

Pozdrawiam ciepło!

Karolina pisze...

Mam nadzieje, ze przeziebienie jednak Cie nie pokonalo. Z taka tarta na podoredziu, nic nie powinno Ci byc straszne. :) Zadna jesien, zadne choroby, zadne smutki. :) Dobry pomysl z dodaniem kardamonu, lubie jego zapach w wypiekach.

lo pisze...

Tili, i Ciebie dopadło? Zdrowiej szybciutko i delektuj się wolnym czasem. Pięknie żegnasz lato. Buziaki.

arek pisze...

Ostatnio jak nas naszlo na taka tarte to udalismy sie do jednej z wielu naszych ulubionych cukierni (Pauls') i niestety skucha - byla taka sobie. Polskie jagody maja intensywny ostry smak i jesli sie go zna to znacznie lagodniejsze jagody, jakie tu mozna kupic rozczarowuja. Nawet jesli sa to prawdziwe jagody a nie borowki amerykanskie. Ta twoja tarta zapewne spelnila by nasze oczekiwania ale coz jest poza zasiegiem...

zemfiroczka pisze...

Przyznaję się bez bicia - ten drugi kawałek zjadłam głównie dlatego, że jestem łakoma na dobre, słodkie rzeczy :) Zwłaszcza jak jest do tego kawa i lato na balkonie :)

Tilianara pisze...

Dziękuję Wam wszystkim za życzenia zdrówka. Niestety wtedy choroba dopadła mnie na całego, a potem inne życiowe zawirowania odciągnęły mnie od bloga, ale już wracam i witam się z Wami :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...