Wiosna tego roku była zimna i smutna. Tęskno było do słońca, ale wszechobecna szarość raczej słotę i śniegi przypominała. I tak dnia pewnego dla odrobiny słodyczy i orzeźwienia po deszczowych kroplach na szybie, odrobinę przyjemności nam zrobiłam.

Wraz z Oczkiem przy okazji konkursu zabawę sobie zrobiłyśmy, stół, zastawę, formy i foremki ustawiając, kadry i ujęcia łapiąc. Żeby nie jedynie ze szklanym oczkiem nad pustymi talerzami się wyginać, smakołyki dzień wcześniej upichciłam. Intensywnie cytrynowy, puszysty jak świeży śnieg, urzekająco słodki suflet uprzyjemnił nam tamto popołudnie. Popijany lemoniadą iluzję lata nam stworzył i choć aura chłodna była, nam od wesołości zupełnie ciepło się zrobiło.

Dla podkreślenia kontrastu zimno-ciepło, bezapelacyjnie najwspanialszy rarytas musiał się pojawić. Creme brulee o pistacjowych aromatach na Sycylię nas przeniósł, która to słynie z uprawy tych pięknych orzeszków, a i z której miód do tego deseru użyłam. Czy mogło być nam jeszcze zimno, gdy stukając łyżeczką w cienką karmelową skorupkę do zimnego, jedwabiście kremowego wnętrza się dostawałyśmy?
Smaki pistacji, zatopionych w mleczno-śmietanowym kremie wraz z cytrynowym puchem i miętowymi akcentami zapewniły nam tego dnia pełnię słodkiego orzeźwienia.
Suflet cytrynowy
Składniki:
1 łyżka oleju arachidowego
6 średnich jajek, białka i żółtka oddzielnie
130 g drobnego cukru
500 g śmietanki kremówki
Sok i drobno starta skórka z 4 cytryn
1 łyżka żelatyny (lub 2 listki)
Przybranie:
20 g uprażonych płatków migdałów
200 g cukru
2 cytryny
Przygotowanie: Najpierw przygotowałam naczynia do sufletów, owijając je trzema warstwami pergaminu, tak żeby wystawał 6-8 cm powyżej górnej krawędzi naczynia. Umocowałam go gumkami, ale można też taśmą czy sznurkiem. Pergamin posmarowałam cienko olejem.
Żółtka ubiłam z 80 g cukru i skórką cytryny na puszystą, białą masę. Żelatynę w proszku rozpuściłam w 2 łyżkach zimnej wody i potem dodałam do podgrzanego soku. Lekko przestudziłam. Mieszając trzepaczką dodałam do żółtek, potem dal;ej mieszałam przez około 1 minutę. Ubiłam śmietanę do konsystencji kremu i delikatnie dodałam masę cytrynowo- jajeczną.
Białka ubiłam z pozostałą ilością cukru i połączyłam z przygotowaną masą. Przełożyłam do foremek, nakładając 2-3 cm powyżej krawędzi naczynia. Delikatnie wygładziłam powierzchnię. Wstawiłam suflety do lodówki na 6-8 godzin lub 3-4 godziny do zamrażalnika.
Cytryny przeznaczone do dekoracji można pokroić w cienkie plasterki, a potem na pół. Włożyć do garnka z 200 ml wody i 200 g cukru. Doprowadzić do wrzenia, gotować 2 minuty, tak by syrop lekko bulgotał. Odstawić do ostygnięcia. Trzymać w syropie do czasu podania. Ja z tego dodatku w końcu zrezygnowałam.
Przed podaniem zdjąć delikatnie pergamin, ozdobić np. płatkami i cytrynami. Podawać natychmiast.
Źródło: "Jajka" M. Roux
Pistacjowy creme brulee
Składniki:
500 ml mleka
500 ml śmietany kremówki
60 g pasty pistacjowej (ja dałam 40 dag niesolonych pistacji, zmiksowanych z 20 g miodu pistacjowego)
150 g drobnego cukru
200 g żółtek (ok. 10)
70 g trzcinowego cukru Demerara
Przygotowanie: Piekarnik nagrzałam do 160 stopni Celsjusza i przygotowałam głęboką blachę. W tym czasie mleko i śmietankę podgrzałam z pastą pistacjową i 90 g cukru, aż wszystko się rozpuściło i połączyło. Żółtka roztrzepałam z pozostałym cukrem. Gorące mleko powoli wlewałam do żółtek, cały czas ubijając trzepaczką. Krem przelałam do foremek i ustawiłam na blasze. Wrzącej wody wlałam na blachę tyle, by sięgała do 2/3 wysokości foremek z kremem. Piekłam ok. 30 minut, tylko do momentu jak krem się zetnie. Wyjęłam z piekarnika i z kąpieli wodnej, przestudziłam i wstawiłam do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem posypałam wierzch cukrem trzcinowym i opaliłam palnikiem.
Źródło: "Jajka" M. Roux
Miętowa lemoniada
Składniki:
Woda
Miód, najlepiej kwiatowy
Cytryny, pokrojone na cienkie plasterki
Mięta
Kostki lodu
Przygotowanie: W odrobinie ciepłej wody rozpuściłam miód. Połączyłam z cytrynami cieniutko pokrojonymi, całymi gałązkami mięty i zalałam wodą. Całość schłodziłam. Przed podaniem dodałam kostek lodu.
Wersja dla dorosłych - czyli lemoniada a'la mojito: do wszystkiego dodać jeszcze białego rumu, w ilości tylko na smaczek, a nie na moc. Wtedy można raczyć się taką lemoniadą przez całe popołudnie i wieczór wypełnione letnim grillowaniem i nie odczuć "nadużycia" :-)
Smacznego


Wraz z Oczkiem przy okazji konkursu zabawę sobie zrobiłyśmy, stół, zastawę, formy i foremki ustawiając, kadry i ujęcia łapiąc. Żeby nie jedynie ze szklanym oczkiem nad pustymi talerzami się wyginać, smakołyki dzień wcześniej upichciłam. Intensywnie cytrynowy, puszysty jak świeży śnieg, urzekająco słodki suflet uprzyjemnił nam tamto popołudnie. Popijany lemoniadą iluzję lata nam stworzył i choć aura chłodna była, nam od wesołości zupełnie ciepło się zrobiło.

Dla podkreślenia kontrastu zimno-ciepło, bezapelacyjnie najwspanialszy rarytas musiał się pojawić. Creme brulee o pistacjowych aromatach na Sycylię nas przeniósł, która to słynie z uprawy tych pięknych orzeszków, a i z której miód do tego deseru użyłam. Czy mogło być nam jeszcze zimno, gdy stukając łyżeczką w cienką karmelową skorupkę do zimnego, jedwabiście kremowego wnętrza się dostawałyśmy?
Smaki pistacji, zatopionych w mleczno-śmietanowym kremie wraz z cytrynowym puchem i miętowymi akcentami zapewniły nam tego dnia pełnię słodkiego orzeźwienia.
Suflet cytrynowy
Składniki:
1 łyżka oleju arachidowego
6 średnich jajek, białka i żółtka oddzielnie
130 g drobnego cukru
500 g śmietanki kremówki
Sok i drobno starta skórka z 4 cytryn
1 łyżka żelatyny (lub 2 listki)
Przybranie:
20 g uprażonych płatków migdałów
200 g cukru
2 cytryny
Przygotowanie: Najpierw przygotowałam naczynia do sufletów, owijając je trzema warstwami pergaminu, tak żeby wystawał 6-8 cm powyżej górnej krawędzi naczynia. Umocowałam go gumkami, ale można też taśmą czy sznurkiem. Pergamin posmarowałam cienko olejem.
Żółtka ubiłam z 80 g cukru i skórką cytryny na puszystą, białą masę. Żelatynę w proszku rozpuściłam w 2 łyżkach zimnej wody i potem dodałam do podgrzanego soku. Lekko przestudziłam. Mieszając trzepaczką dodałam do żółtek, potem dal;ej mieszałam przez około 1 minutę. Ubiłam śmietanę do konsystencji kremu i delikatnie dodałam masę cytrynowo- jajeczną.
Białka ubiłam z pozostałą ilością cukru i połączyłam z przygotowaną masą. Przełożyłam do foremek, nakładając 2-3 cm powyżej krawędzi naczynia. Delikatnie wygładziłam powierzchnię. Wstawiłam suflety do lodówki na 6-8 godzin lub 3-4 godziny do zamrażalnika.
Cytryny przeznaczone do dekoracji można pokroić w cienkie plasterki, a potem na pół. Włożyć do garnka z 200 ml wody i 200 g cukru. Doprowadzić do wrzenia, gotować 2 minuty, tak by syrop lekko bulgotał. Odstawić do ostygnięcia. Trzymać w syropie do czasu podania. Ja z tego dodatku w końcu zrezygnowałam.
Przed podaniem zdjąć delikatnie pergamin, ozdobić np. płatkami i cytrynami. Podawać natychmiast.
Źródło: "Jajka" M. Roux
Pistacjowy creme brulee
Składniki:
500 ml mleka
500 ml śmietany kremówki
60 g pasty pistacjowej (ja dałam 40 dag niesolonych pistacji, zmiksowanych z 20 g miodu pistacjowego)
150 g drobnego cukru
200 g żółtek (ok. 10)
70 g trzcinowego cukru Demerara
Przygotowanie: Piekarnik nagrzałam do 160 stopni Celsjusza i przygotowałam głęboką blachę. W tym czasie mleko i śmietankę podgrzałam z pastą pistacjową i 90 g cukru, aż wszystko się rozpuściło i połączyło. Żółtka roztrzepałam z pozostałym cukrem. Gorące mleko powoli wlewałam do żółtek, cały czas ubijając trzepaczką. Krem przelałam do foremek i ustawiłam na blasze. Wrzącej wody wlałam na blachę tyle, by sięgała do 2/3 wysokości foremek z kremem. Piekłam ok. 30 minut, tylko do momentu jak krem się zetnie. Wyjęłam z piekarnika i z kąpieli wodnej, przestudziłam i wstawiłam do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem posypałam wierzch cukrem trzcinowym i opaliłam palnikiem.
Źródło: "Jajka" M. Roux
Miętowa lemoniada
Składniki:
Woda
Miód, najlepiej kwiatowy
Cytryny, pokrojone na cienkie plasterki
Mięta
Kostki lodu
Przygotowanie: W odrobinie ciepłej wody rozpuściłam miód. Połączyłam z cytrynami cieniutko pokrojonymi, całymi gałązkami mięty i zalałam wodą. Całość schłodziłam. Przed podaniem dodałam kostek lodu.
Wersja dla dorosłych - czyli lemoniada a'la mojito: do wszystkiego dodać jeszcze białego rumu, w ilości tylko na smaczek, a nie na moc. Wtedy można raczyć się taką lemoniadą przez całe popołudnie i wieczór wypełnione letnim grillowaniem i nie odczuć "nadużycia" :-)
Smacznego

